Drewno w kuchni

Wiele osób uważa, że drewno w naturalnej barwie, z jego urozmaiconym krojem słojów jest wystarczająco piękne i jeśli trzeba coś robić, to tylko w tym celu, aby to naturalne piękno drewna podkreślić i utrwalić. Tak jak robiono to dawniej.

Trzeba powiedzieć, że rzeczywiście osiągano w tej dziedzinie mistrzostwo trudne do powtórzenia w dzisiejszych czasach, w których wszystkim, nie wyłączając mistrzów w swoim fachu, brakuje czasu, a właśnie czas, który można przeznaczyć na wykończanie przedmiotów z drewna, decyduje w stopniu najwyższym o ostatecznym rezultacie. Trzeba tu jednocześnie dodać, że dawni mistrzowie wcale nie unikali barwienia drewna przed politurowaniem, które służyło  i służy  utrwaleniu koloru nadanego przez zastosowanie bejc rozmaitych, a także nadaniu powierzchni drewna lustrzanego połysku lub zachwycającego skromnością oraz elegancją  matu.

Trzeba również powiedzieć, że barwienie drewna na kolory niekonwencjonalne, na rozliczne czerwienie, rozmaite zielenie, nie jest wcale wymysłem ostatnich lat choć w ostatnim czasie staje się ono coraz częściej praktykowane. Mowa o barwieniu, a nie o pokrywaniu powierzchni drewna nieprzezroczystymi emaliami, pod którymi niknie całe piękno rysunku słojów lub umyślnie skrywa się drewno byle jakie. Barwienie nie niszczy tego, co w drewnie zachwyca, natomiast  umiejętnie zastosowane  daje zaskakujące efekty, zdumiewające czasem. Oglądałem w domu Antoniego Rząsy, znakomitego rzeźbiarza zakopiańskiego, nie tylko jego pełne ekspresji rzeźby, ale również przedmioty użytkowe, które sam wykonał bez jakiejkolwiek myśli o ich pokazywaniu komukolwiek. Zachwyciło mnie drewniane łóżeczko dla maleńkiego wtedy synka Rząsy. Było drewniane, pięknie wykonane i równie pięknie barwione. Jeśli coś potrafi utkwić w pamięci na tyle lat...

Do barwienia drewna można stosować rozmaite barwniki  od najłatwiej dostępnych farbek wodnych, odpowiednio rozcieńczonych, aby tylko lekko zabarwiły drewno, a nie kryły jego powierzchni niczym emalie, poprzez rozmaite barwniki do barwienia tkanin, barwniki spożywcze, aż po specjalne mikstury; paleta barw, które można stosować jest również bardzo obszerna.

Powierzchnia przeznaczona do barwienia musi być odpowiednio przygotowana. Jeśli ma być gładka, trzeba ją szlifować coraz bardziej drobnoziarnistym papierem ściernym, zwilżać i szlifować aż do takiego stanu, aby po zwilżeniu nie stawała się szorstka. Ale powierzchnia nie musi być zawsze gładka. Można uzyskać bardzo ciekawe efekty szczotkując powierzchnię szczotką metalową, przez co usuwa się nieco miękką część drewna i wydobywa na wierzch twardsze słoje.

Przed samym barwieniem trzeba powierzchnię drewna umyć wodą z dodatkiem mydła, aby usunąć ewentualne zatłuszczenia, które utrudniają wnikanie barwnika w drewno. Spowodować to może powstanie plam trudnych później do usunięcia. Po spłukaniu i dokładnym wysuszeniu można drewno barwić.

Drobne przedmioty najlepiej jest zanurzyć w barwniku rozcieńczonym wodą lub  jeśli potrzeba  spirytusem; większe najlepiej nacierać tamponem z waty owiniętym czystą lnianą szmatką, zamaczając dość obficie całą powierzchnię raz lub parę razy  zależnie od efektu, jaki ma się zamiar uzyskać. Po wyschnięciu można drewno przetrzeć drobnoziarnistym papierem ściernym, dzięki czemu zmniejszy się nieco intensywność barwy na słojach  czy tę możliwość wykorzysta się, czy nie, zależy od konkretnego przedmiotu, barwy itd., ale zawsze należy powierzchnię drewna zabezpieczyć przez politurowanie, woskowanie lub malowanie bezbarwnymi lakierami.

Woskować należy te przedmioty, które będą miały kontakt z żywnością. Wosk należy podgrzać i nanosić pędzlem na powierzchnię również podgrzanego drewna  suchego! Nadmiar delikatnie zeskrobać, a na koniec czyścić do połysku szczotką.

Do zabezpieczenia powierzchni innych przedmiotów można użyć bezbarwnego lakieru Chronizol, przezna-czonego do antykorozyjnego zabezpieczania powłok chromowych i niklowanych. Jest to lakier sprzedawany w opakowaniach aerozolowych i z tego względu bardzo łatwo nim malować. Dwie cienkie warstwy Chro nizolu będą stanowiły wystarczająco dobre zabezpieczenie, a powierzchnia będzie matowa.

Powierzchnię błyszczącą można uzyskać malując bezbarwnymi lakierami nitrocelulozowymi. Nie należy jednak kłaść zbyt wielu warstw, ponieważ lakiery te nie są zupełnie bezbarwne, lecz nieco żółtawe, przez co zmieni się barwa przedmiotu. Najlepsze zabezpieczenie daje jedna lub dwie cienkie warstwy Chemosiiu albo żywicy epoksydowej. Przed malowaniem należy rozcieńczyć żywicę rozcieńczalnikiem nitro, aby miała odpowiednią płynność. Malować miękkim pędzlem, a lepiej pistoletem.