Hałasy w domowej kuchni

W ciągu dnia, gdy natężenie hałasów dobiegających z ulicy, z klatki schodowej i od sąsiadów jest duże, mało kto zdaje sobie dokładnie sprawę z tego, jak wiele źródeł nieprzyjemnego hałasu toleruje we własnym mieszkaniu i w jakim stopniu przyczynia się sam do wytwarzania hałasu, który mu dokucza i na który tak bardzo narzeka. Aby się o tym przekonać, trzeba poświęcić godzinę czasu nocną porą. Wtedy dopiero, w ciszy nocy, można dobrze usłyszeć własne hałasy i zdumieć się, że w sumie nie są one ani małe, ani miłe.

W kuchni: bim, bim, bim... krople wody z kranu tłuką się donośnie o dno zlewozmywaka z cienkiej stalowej blachy. Komora takiego zlewozmywaka działa jak instrument muzyczny, wzmacnia hałas uderzenia każdej kropli wody. Pół biedy, jeśli przyczyną jest zużyta uszczelka w kranie  łatwo ją wymienić na nową i spokój zapewniony. Znacznie gorzej, gdy trzeba któregoś z domowników przyzwyczaić do tego, aby nie pozostawiał nie domkniętych kranów...

Nadal w kuchni: warto otworzyć i zamknąć wszystkie drzwiczki szafek kuchennych wiszących i stojących, a także drzwiczki piecyka gazowego. Można sobie pogratulować, jeśli nie będzie temu towarzyszył pisk zawias, trzask drzwiczek i zamków kulkowych. Zawiasy trzeba nasmarować olejem, zamki kulkowe wymienić na magnetyczne, drzwiczki  czasem dobrze „pogłaskać" strugiem po krawędziach, aby mogły zamykać się bez oporów i hałasów. Jeśli ktoś z domowników bywa zbyt energiczny, wtedy warto przykleić w takie miejsca niewielkie kawałeczki gąbki lub piankowej taśmy do uszczelniania okien, aby amortyzowały uderzenia zatrzaskiwanych drzwiczek i tłumiły hałas. Przy okazji warto pomyśleć o tym, aby taśmami z pianki uszczelnić przed kurzem szafy i pojemniki na bieliznę.

Nadal w kuchni: warto posłuchać, jak pracuje chłodziarka. W dzień nie zwraca się uwagi na to, jak się włącza do pracy silnik i jak się wyłącza. W nocy słychać to znakomicie. Jeśli włączeniu towarzyszy gwałtowny wzrost hałasu, jeśli praca silnika jest głośna, a przy wyłączaniu chłodziarka drga, wtedy trzeba zaplanować na następny dzień wyciągnięcie lodówki z kąta. Najprawdopodobniej drobiazg: dokręcić śruby mocujące silnik i po kłopocie, po hałasie. Ale bywa, że chłodziarka nie wyłącza się w ogóle, bo szwankuje termostat albo już przestaje chłodzić i silnik pracuje na okrągło zżerając prąd i narażając się na przepalenie. Gdyby w środku nocy włączyć na moment odkurzacz lub inne urządzenie napędzane silnikiem elektrycznym, okazałoby się najprawdopodobniej, że od nowości łożyska nie dostały ani kropelki oleju, a np. nożyki w młynku do kawy mają już zaokrąglone krawędzie  po naostrzeniu pilnikiem młynek miele lepiej, krócej i ciszej.

Remanent źródeł hałasu trzeba przeprowadzić w całym mieszkaniu. Drzwi wejściowe, drzwi do pokojów, kuchni, łazienki  zamykają się bez oporów, cicho?

A wersalka? da się cicho otworzyć i cicho zamknąć? otwierane pulpity w regałach nie skrzypią? Wywietrznik w oknie da się zamknąć bez trzaśnięcia? W łazience: pralka wirnikowa, jeśli jest w dobrym stanie technicznym, musi pracować cicho jak pracuje?

Co sprawdzić jeszcze? Spłuczkę klozetową. Spływająca ze zbiornika woda powoduje duży, ale krótkotrwały hałas  nie damy temu rady i należy się z tym pogodzić. Dlaczego jednak przyjmować za coś, co być musi, długotrwały hałas, jaki towarzyszy ponownemu napełnianiu wodą rezerwuaru?

Nocne Marki oraz cierpiący na bezsenność znają dobrze to zmienne w tonie ciurkanie, trwające całymi minutami, przenikające poprzez cienkie i akustyczne ściany współczesnych mieszkań. Jeśli zaś w naszym pionie albo obok mieszka ktoś, kto pracuje w systemie wielozmianowym i po powrocie z pracy puszcza w środku nocy wodę do wanny  utrapienie. Woda dudni, szczególnie hałaśliwie, gdy wanna jest z cienkiej blachy stalowej lub tworzywa sztucznego, które to materiały nie mają takich zdolności pochłaniania dźwięków jak żeliwo i mogą z powodzeniem być użyte do produkcji wanien kąpielowych, ale... zasilanych wodą od dołu. Tymczasem jednak mamy już wanny nowoczesne, a baterie do nich tradycyjne, w związku z czym nie pozostaje nic innego, jak wyciszyć wszystko samemu.

Na końcówkę, z której ścieka woda do rezerwuaru należy założyć gumową lub plastykową rurkę sięgającą dna zbiornika będzie napełniał się bezszmerowo. Równie cicho można napełniać wodą wannę, jeśli założy się rurę, którą woda z baterii spływać będzie na dno wanny. Rurę taką można wykonać z grubej folii plastykowej  zespawać samemu żelazkiem lub dać do zespawania rzemieślnikowi naprawiającemu płaszcze przeciwdeszczowe.